Biomasa zamiast energii wiatrowej – czy to się opłaca?

XXI wiek postanowił odejść od korzystania z konwencjonalnych źródeł energii, takich jak węgiel kamienny czy węgiel brunatny (w tym popularny w Polsce ekogroszek), a postawił na odnawialne źródła energii. Wśród nich pojawiła się chociażby energia solarna na dachach domów oraz małe i duże farmy wiatrowe. Po cichu i gdzieś na boku natomiast ogrzewanie gospodarstw stać się może jednak ekologiczne z jeszcze innego powodu – dużo mniej kosztownego pelletu. Czy opłaca się inwestować w biomasę?

Czym jest biopaliwo?

Najpierw warto zdać sobie sprawę o czym mowa, a więc czym jest biopaliwo i biomasa. To paliwo stałe, podobne węglowi, wykonane z naturalnych składników, takich jak zrębki i trociny w przypadku pelletu drzewnego czy pestki i łuski lub trawy w przypadku pelletu z siana, pelletu ze słomy czy pelletu z łusek słonecznika. Źródłem energii jest zatem natura i to ona odpowiada za jakość i ekologię tego rozwiązania. To przede wszystkim czystość i przyjemność spalania. Pelety wydzielają przyjemny zapach drewna, są ekonomiczne i niewiele odstają od węgla kamiennego (przewyższając tym samym brunatny). Co więcej, jest to paliwo stosunkowo tanie i wydajne, a przy tym wygodne (może być dozowane automatycznie) i niezanieczyszczające środowiska i samego pieca.

Jak działają farmy wiatrowe?

Biorąc pod uwagę jakość działania turbin oraz to, w jaki sposób kształtuje się widoczna na wykresie produkcja energetyczna paneli fotowoltaicznych, czyli energii solarnej, a energii wiatrowej, można dojść do wniosku, że nie tylko jest to sposób ekologiczny, ale także wydajny. Jest w tym co nieco racji, jednak badając sprawę bliżej jesteśmy zgodni co do jednego – nie chodzi o samą energetykę. Jeśli bowiem bierzemy pod uwagę wielkie, państwowe farmy wiatrowe to nie tylko są one sposobem na inwestycję i zyski dla firm działających nieuczciwie, ale także ostatecznie nieefektywne pieniężnie. Okazuje się bowiem, że ceny biomasy są zbyt konkurencyjne i nawet prywatna, mała, przydomowa farma wiatrowa nie przyniesie nam spodziewanych korzyści. Dlatego, mimo że energetycznie jesteśmy w stanie zasilać dom w ciepło czy prąd, to nie jesteśmy w stanie do końca się z tego wypłacić.

Zalety biopaliwa

Wadą korzystania z pelletów jest przede wszystkim cena modernizacji pieca. W stosunku do pieców, które mamy w domach, a więc klasycznych pieców rusztowych, jest to koszt dość znaczny. Kilka tysięcy jest jednak w stanie się zwrócić w dość szybkim czasie, gdyż pellet do ogrzewania jest wydajny i ma wiele zalet. Poza jakością, to także czystość i wygoda. Nie musimy już bowiem czyścić pieca, który w szybki sposób brudził się od węgla. Popiół z biopaliwa jest ekologiczny i produkowany w niewielkich ilościach, a więc można go wykorzystać w procesie odżywiania roślin przydomowych. Co więcej, samodzielny dozownik pozwala na większy komfort i używanie pelletu także przez osoby starsze.

W ten sposób możemy mieć pewność, że nie tylko przyczyniamy się do ekologicznego spalania i nie zanieczyszczamy środowiska, ale także wybieramy przyjemniejszy sposób palenia w piecu (m.in. zapach drewna). Warto jedynie zwracać uwagę na jakość pelletu, by móc mieć pewność, że wybrane przez nas pelety to nie tylko tani pellet, ale także wysoki jakościowo. Chodzi o to, by był odpowiednio wysuszony, gdyż tylko taki daje maksymalną moc i energię grzewczą. Dzięki wybieraniu najlepszego pelletu możemy z łatwością ułatwić sobie życie i poprawić jakość życia na planecie. A o kosztach farm wiatrowych całkowicie zapomnieć.

Nie da się ukryć, że pellet to przyszłość ogrzewania domów. To wygodne i naturalne rozwiązanie jest doskonałym sposobem na wykorzystanie elementów pozostałych w wyniku obróbki drewna i jednocześnie niezwykle ekologiczne. Doskonałe suszenie i efektywne prasowanie zapewniają dużą dawkę palnych substancji, które nie pozostawiają obfitych efektów spalania i nie wydzielają szkodliwych dla ludzi substancji.

Zobacz także inne nasze artykuły:

 

Kopiowanie treści i zdjęć bez wcześniejszej zgody surowo zabronione.